Browsing Tag

biznes

0 In Biznes

Blokada w biznesie – jak pokonać spadek motywacji do pracy?

WIERZYSZ W BAJKI?

W bajki przestałam wierzyć dobrych kilka lat temu. Jedna z nich mówi o tym, że prowadzenie własnej firmy to sama przyjemność, miliony na koncie i niesłabnąca motywacja do pracy. Co ciekawe, tego typu historyjki najczęściej padają z ust osób pracujących na etacie, które własnego biznesu na oczy nie widziały, bo albo boją się zaryzykować i stracić ciepłą posadkę i pensję, albo zwyczajnie chcą ponarzekać na swój los. Fascynuje mnie moment, w którym karta się odwraca. Nagle koleżanka, która zawsze twierdziła: „Ty to masz życie! Pewnie nie narobisz się w tej swojej firmie i śpisz do dziesiątej rano. Przydałoby ci się choć pół etatu normalnej pracy”, postanowiła uruchomić swój biznes. I co? Zaczyna dostrzegać, że nie jest to tak łatwe, jak wydawało się wcześniej.

Continue Reading →

0 In Biznes/ Emigracja/ Marketing

Jak w biznesie określić grupę docelową i idealnego klienta?

Załóżmy, że mieszkasz w Anglii i masz firmę albo intensywnie myślisz o jej założeniu. Nawet jeśli znajdujesz się w innym położeniu geograficznym, powinnaś zaprzyjaźnić się z pojęciami biznesowymi, z którymi będziesz spotykać się na swojej drodze do sukcesu. Dwa z nich – bardzo ważne – to GRUPA DOCELOWA oraz awatar idealnego klienta.

Obecnie nie wyobrażam sobie prowadzenia firmy bez znajomości mojego klienta, z którym chcę pracować i do którego kieruję moje produkty i usługi.

Dobre 10 lat temu prowadziłam biznes, nie mając tej wiedzy, więc wiem, jakie skutki może to za sobą pociągać. Dzisiejszym wpisem postaram się uchronić Cię przed złymi decyzjami biznesowymi i uświadomić Ci, jak ważna jest to kwestia. Ale od początku…

Continue Reading →

7 In Biznes/ Marketing

Zaangażowanie w swój biznes a sukces firmy.

Ostatnie trzy miesiące – przyznaję się bez bicia – były dla mnie trudne pod kątem zawodowym. W związku z nową rolą życiową i postawieniem rodziny na pierwszym miejscu zaniedbałam swoje ambicje, swój blog i swoją firmę (z tego miejsca najmocniej Cię przepraszam!). Z drugiej jednak strony był to bardzo owocny czas. Mimo mniejszego zaangażowania, niewyspania i braku chęci na robienie czegokolwiek sensownego poza prostymi domowymi czynnościami miałam chwilę na refleksję. Rozmyślałam i przypominałam sobie, po co to wszystko robię i czy aby na pewno ma to głębszy sens. Może lepiej byłoby siedzieć w domu, opiekować się dzieckiem i nie mieć poczucia winy, że blog wieje pustką, a ja nawet nie mam kiedy do niego usiąść; nie mam kiedy poszukiwać swoich klientów i rozwijać własny biznes. Po co tak się męczyć?

I wiesz co, Droga Czytelniczko…? Uznałam, że chyba bym umarła…! Mój charakter nie znosi nudy! Uwielbiam pomagać innym i być w kontakcie z wieloma ludźmi. Kocham mieć poczucie, że tyle rzeczy jest jeszcze do zrobienia (nawet jeśli w krótkim czasie wydają się one nierealne), tyle spraw i aspektów do ulepszenia. Jest mi przykro, gdy patrzę na kobiety, które narzucają się innym, bo podczas urlopu macierzyńskiego zupełnie nie mają pomysłu na to, co ze sobą zrobić. Ja nie znam tego stanu nicnierobienia (no, może kiedy śpię :)). Odpoczywam podczas gotowania, czytania książki lub na spacerze, gdy rozmyślam o tym, co jeszcze mogę wdrożyć do swojego biznesu.

Continue Reading →