Browsing Category

Lawendowe historie

1 In Emigracja/ Lawendowe historie

Lawendowa Historia – Czy emigracja Ci służy?

Jesteś Emigrantką? A może dopiero myślisz o zamieszkaniu poza granicami swojego kraju?

Czy miałaś nieraz, albo ciągle masz w sercu uczucie, że może gdzieś indziej byłoby Ci lepiej? Miałabyś więcej opcji na rozwój, biznes lub lepsze zarobki? Być może towarzyszy Ci przekonanie, że w tym czy innym kraju Ty i Twoja rodzina będziecie bezpieczniejsi i będziecie mogli żyć spokojniej. A może „tam-gdzieś indziej” odnajdziesz swoją wielką miłość? Może wierzysz, że „uciekniesz”od swoich problemów i zaczniesz w nowym miejscu wszystko od nowa?

Nazywam się Anya Piatkowska. Jestem Założycielką i Trenerką Akademii Happy Mama Happy Family oraz certyfikowanym, w szkole samego TONYiego ROBBINSA, Strategic Intervention i Life Coachem. Urodziłam sie i wychowałam w Krakowie. Przyjechałam do Londynu 10 lat temu, żeby podszkolić język, zarobić na podróż do Izraela i bliżej poznać mężczyznę, który obecnie jest moim mężem i tatą dwójki naszych wspaniałych dzieci. Nie piszę tego żeby się przed Tobą pochwalić, tylko po to żeby dać Ci znać jak jest w moim życiu teraz a jak było wcześniej.

Continue Reading →

15 In Emigracja/ Lawendowe historie

Lawendowa Historia – Jak pogodzić bycie mamą, właścicielką biznesu online i życie na emigracji, by nie zwariować?

 Ale ja przecież nie jestem emigrantką.

Nigdy nie myślę o sobie jak o emigrantce. Mieszkam pod Manchesterem już ponad 8 lat, mam własny dom z ogrodem, firmę i dwójkę dzieci, które częściej podróżują samolotem niż autobusem.

Dla mnie emigrant to ktoś kto z trudem się przyzwyczaja do obcego kraju, tęskni za Polska i planuje jak by tu wrócić. Ktoś, kto czuje się obco.

Nie myślę o sobie jak o emigrantce, ponieważ nie czuje się jakbym była daleko. Mój brat mieszka pod Krakowem i żeby dojechać do mamy na Mazury zajmuje nam obojgu tyle samo czasu. Jedyna różnica, to paszporty w mojej torebce.
Ja nie czuje się jak emigrantka, ponieważ nie patrze na ludzi pod względem ich narodowości. Fascynuje mnie kultura innych osób — ale uważam ze ważniejsze, jest to, jakimi są osobami, nie skąd pochodzą.

Pracuje z osobami z całego świata, niemal od samego początku. Kiedy mnie poproszono żebym przemawiała na temat eksportu i prowadzenia międzynarodowej firmy — ponownie, byłam zaskoczona. Nawet nie pomyślałam że ja ‘eksportuje’ cokolwiek. A już to że prowadzę globalną firmę z laptopa i iphona?

 

Continue Reading →

1 In Lawendowe historie

4 życiowe lekcje – Joanna Sopyło-Firrisa

4 lekcje na 4 lata w Anglii

Pamiętaj, kim jesteś

Gdy w czerwcu 2012 roku przeprowadziłam się do Londynu w Warszawie zostawiłam pracę, którą bardzo lubiłam i która, nie ukrywam, stanowiła znaczącą część mojej tożsamości, i dawała mi wiele satysfakcji – pisanie artykułów dla magazynów i stron internetowych. Moje publikacje ukazały się między innymi w „Press”, „Własny Biznes Franchising” i na Onet.pl. Miałam nadzieję, że po przyjeździe do Anglii, nawet jeżeli nie od razu, uda mi się znaleźć pracę związaną z pisaniem.

Continue Reading →

8 In Lawendowe historie

Agnieszka Poznańska – Historia mojej emigracji w Londynie.

Ile to już lat będzie? Nigdy nie umiem się doliczyć. Do UK wyjechałam w wieku 18 lat, świeżo po maturze, z planem zarobienia na studia, na które miałam nadzieję się dostać w Anglii. Wylądowałam nad brytyjskim morzem, gdzie pierwszą moją pracą był magazyn z gazetami; wkładaliśmy do nich dodatki takie jak szminki, kosmetyczki, ulotki.

Był to dla mnie duży szok kulturowy, mimo, albo właśnie dlatego, że wylądowałam w magazynie z Polakami. Innymi niż znałam z liceum i codziennego polskiego życia. Żarty o seksie, dziwne uwagi. Mimo, że pracowałam tam tylko miesiąc dojeżdżając dzielnie na rowerze, dobrze to doświadczenie zapamiętałam.

Continue Reading →

6 In Lawendowe historie

Biust w wielkim mieście – czyli Polka w Berlinie i brabiznes

 

Miejscowy pastor odwiedził moją teściową z pytaniem, czy wszystko w naszej rodzinie w porządku.

Koleżanki z pracy pukały się (mniej lub bardziej jawnie) w czoło, miny kolegów wyrażały całą gamę uczuć – od szczerego zatroskania o moje zdrowie psychiczne po „przewaliło się babie w głowie na stare lata“.

Ja jednak wiedziałam jedno – muszę odejść z etatu. Byłam przekonana, że moment, który kiedyś jawił mi się jako ewentualna, niesprecyzowana opcja na bliżej nieokreśloną przyszłość właśnie nadszedł. Chwila, w której przyznałam – tak, nie chcę już nigdy pracować dla kogoś, chcę pracować dla siebie.

Continue Reading →

0 In Lawendowe historie

Praca w UK – Post gościnny Angeliki Dębowskiej

Czy jest wśród Was ktoś komu nigdy, ani przez chwilę nie przyszedł na myśl wyjazd do Wielkiej Brytanii?

W dzisiejszych czasach kiedy podróżowanie oraz praca w innym kraju stały się dużo łatwiejsze i dostępne dla wszystkich, często szukamy szczęścia poza granicami naszego kraju. Ale czy było łatwo podjąć tę decyzję? Czy było łatwo spakować cały swój dobytek i zacząć od zera? Jak to właściwie jest z pracą w Wielkiej Brytanii?

Continue Reading →