11 In Biznes/ Emigracja

NETWORKING – czy warto się w niego bawić?

 W ostatnich latach słowo „networking” bardzo zyskało na znaczeniu w kontekście biznesu i blogowania. Pojawiło się nawet na jego temat kilka mitów. Jedni kochają networking i nie wyobrażają sobie prowadzenia firmy bez uczestnictwa np. w szkoleniach, konferencjach i spotkaniach, podczas których  jest on nierozerwalną jego częścią, inni kompletnie nie czują takiej formy nawiązywania relacji biznesowych. 

Jak było ze mną?

Muszę przyznać, że choć jako młoda dziewczyna należałam bardziej do tej drugiej kategorii (bywałam na zjazdach tanecznych, aby poszerzyć swoją wiedzę i poznać ludzi), nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak potężne jest to narzędzie biznesowe. Networking kojarzył mi się z eventami, na których wszyscy bez sensu wymieniają się wizytówkami i raczej niczego nie wynoszą z tych spotkań.

Wszystko zmieniło się w Londynie. Miałam ogromną potrzebę poznawania ludzi, więc zaczęłam uczestniczyć w spotkaniach Polek w UK oraz kilku innych inicjatywach (tu podziękowania dla Alute). Z czasem sama zaczęłam organizować spotkania przy kawie i najzwyczajniej w świecie zakochałam się w networkingu. Uważam, że networking może odmienić nasze życie i nasze biznesy. Grunt to silna potrzeba, dobrze wyznaczony cel i pozytywne nastawienie.

Bądź otwarta na innych ludzi, a na pewno poznasz kogoś wartościowego dla siebie i Twojego biznesu.

Jeśli myślisz, że to nie dla Ciebie, bo:

jesteś nieśmiała;

– nie lubisz się narzucać;

– twierdzisz, że to nie działa;

– nie lubisz być w grupie ludzi, krępuję Cię to;

– nie wiesz, jak zainteresować rozmówcę, co mówić, stresujesz się…

 

…zwyczajnie spróbuj. A jeśli już uczestniczyłaś w tego typu spotkaniach – daj sobie drugą szansę. Każdy przez to przechodził, poza tym praktyka czyni mistrza. Wybieraj spotkania, które bardziej Ci odpowiadają. Zadaj sobie pytanie, czy wolisz eventy z wieloma wykładami, czy kameralne spotkania, które stwarzają możliwość odbycia dłuższych rozmów i nawiązania serdecznych relacji. Zawsze możesz zacząć od mniejszych networkingów i z czasem spróbować tych na większą skalę. Jak wolisz.

Zanim stwierdzisz, że szkoda funduszy na tego typu rzeczy albo wygra pokusa spędzenia weekendu w domu, zerknij na zalety wynikające z networkingu i uczestnictwa w różnego rodzaju konferencjach i szkoleniach – moim zdaniem jest ich naprawdę sporo

Zalety networkingu:

  1. Poszerzysz swoją wiedzę. Im więcej wiesz, tym większą przewagę zyskujesz nad konkurencją, tym lepiej funkcjonuje Twój biznes i tym bardziej jesteś na bieżąco, co z kolei przekłada się na Twoje zarobki.
  2. Usłyszysz zdanie, które odmieni Ciebie lub Twoją firmę. Bywa, że spotkanie okazuje się nudne, ale niespodziewanie uchwycisz tę jedną perełkę, która zostanie w Twojej głowie i zmieni Twoje myślenie. Często tak miałam w trakcie moich kongresów salsy dziesięć lat temu.
  3. Zwiększysz szansę znalezienia klientów oraz partnerów do realizowania wspólnych projektów – w końcu o to chodzi, czyż nie?
  4. Zaczerpniesz sporej dawki inspiracji. Miej otwartą głowę. Zwykle podczas spotkań networkingowych doznaję objawienia i w mojej głowie kiełkują nowe pomysły i rozwiązania różnych problemów. Bliskość kreatywnych i przedsiębiorczych ludzi oraz spędzenie z nimi kilku godzin staje się porządnym motorem do działania.
  5. Zdobędziesz rekomendacje dla swojego biznesu, zwłaszcza od partnerów, których znasz już od jakiegoś czasu. Jeśli kolejny raz spotykam koleżankę np. od ubezpieczeń, o której wiem, że jest superfachowcem, zarekomenduję jej usługi przyjaciółce, która właśnie potrzebuje ubezpieczenia. Pamiętaj: partnerzy z networkingu mogą podsyłać nam klientów. Nikt nie broni Ci utrzymywać relacji z poznanymi osobami także na gruncie prywatnym; ze swoim nowym partnerem biznesowym możesz przecież wybrać się na spacer czy kawę.
  6. Więcej ludzi dowie się o Twoim biznesie, a Ty staniesz się bardziej widoczna i zwiększysz swoją wiarygodność. Na pewno dużym plusem jest to, że inni mają okazję poznać osobiście Ciebie i Twoją firmę oraz poczuć Twoją energię.

Pamiętaj

Networking ma sens wtedy, kiedy masz jasno określony cel spotkania. Bez celu łatwo zaszyć się w kącie. Musisz wiedzieć, czy idziesz na szkolenie dla samej wiedzy, czy chcesz poznać potencjalnych klientów. A może najbardziej zależy Ci na poszerzeniu bazy kontaktów (w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy dana osoba może przydać się w Twojej firmie)? A może szukasz partnera do nowego projektu? Możliwości jest kilka; ważne, żeby znać swoje oczekiwania.

Jeśli Twoim celem jest znalezienie klienta – zadaj sobie pytanie, czy na takim spotkaniu znajdziesz swoją grupę docelową.

Aby zwiększyć szansę na realizację swojego celu i dobrze wypaść podczas spotkania, warto odrobić pracę domową. Dlatego poświęć kilka chwil i zapamiętaj kilka kwestii i zasad networkingu!

Przygotuj się do networkingu:

  1. Zabierz ze sobą wizytówki. Ubierz się tak, żebyś czuła się komfortowo. Polecam Ci dodać do swojego stroju charakterystyczny element (kolczyki, żywy kolor bluzki itp.), który inni z łatwością zapamiętają.
  2. Zastanów się, co powiesz o sobie. Nie pozwól na poczucie dyskomfortu i zmieszania, kiedy przyjdzie Ci mówić o swojej firmie i ofercie. Ludzie chcą Cię poznać i dowiedzieć się, do czego możesz im się przydać.
  3. Nie stawiaj na ilość, bo wtedy faktycznie możesz nie wynieść ze spotkania niczego poza setką wizytówek. Skup się na pojedynczych osobach lub małych grupach, z którymi dłużej porozmawiasz dłużej i nawiążesz głębszą relację.
  4. Jeśli jesteś nieśmiała i dotąd nie uczestniczyłaś w podobnych eventach, wybierz się z koleżanką.
  5. Staraj się słuchać osób, z którymi rozmawiasz, zadawaj pytania i nie mów wyłącznie o sobie. Jeśli wiesz, że pojawi się ktoś, kogo chcesz poznać, dowiedz się czegoś o tej osobie, znajdź podobieństwa między Wami w social media i innych portalach. Wszyscy lubimy ludzi podobnych do nas i szybciej czujemy do nich sympatię.
  6. Jeśli boisz się, że za kilka godzin zapomnisz, kto był kim – rób notatki (np. na odwrocie wizytówki lub w notesie). A jeśli ktoś wydał Ci się wartościowy – koniecznie odezwij się do niego maksymalnie do 72 godzin po networkingu.
  7. Staraj się pomagać innym, kojarzyć ze sobą osoby, które mogą chcieć się nawzajem poznać, bo według Ciebie ich oferty mogłyby się uzupełnić. Networking polega na wzajemności. Daj coś, żeby coś otrzymać. Jeśli dzięki Tobie zawiąże się ciekawa współpraca, zaangażowane w nią osoby na pewno będą Ci wdzięczne i może w przyszłości odwdzięczą się tym samym.

Dwa grzechy networkingu – czego unikać:

Pierwszy grzech, na który jestem uczulona, to NACHALNOŚĆ.

Bądź sobą, ale nie wchodź ludziom na głowę. Nie opowiadaj przez trzydzieści minut o sobie. Nie chodź za kimś non stop. Nie przesadzaj z suchą autopromocją, kiedy widzisz, że Twoi słuchacze już ziewają. Bądź wyrazista, ale traktuj ludzi z szacunkiem.

Drugi grzech to postawa PSW, czyli: przychodzę, słucham i wychodzę. Jeśli reprezentujesz takie podejście, nie wykazując jakiegokolwiek zaangażowania podczas spotkania, nie dziw się, że networking niczego Ci nie daje.

Jeśli nabrałaś ochoty/odwagi na tego typu inspirujące oraz kobiece spotkanie networkingowe z dawką wiedzy biznesowej – to nie może Cię zabraknąć na 4 edycji Lawendowej Kawy.  

Do wyboru masz Londyn (17 czerwca o godz. 11.00) oraz Kraków (25 czerwca o godz. 17.00). Kliknij w miasto, aby dowiedzieć się więcej i zakupić bilet! Ilość miejsc ograniczona!

 

Kolejne progi cenowe mijają 8.06 – dla Londynu oraz 10.06 dla Krakowa!

 

Na koniec…

Networking to potężna siła. Wystarczy spojrzeć na wielkie firmy z całego świata. Naucz się patrzeć na drugiego człowieka sercem, ale w tym samym czasie patrz na niego pod kątem swojego biznesu.

Może potrzebuje Twoich usług? Może okaże się świetnym partnerem? Może zna kogoś, kogo bardzo chcesz poznać? A może rozwiązuje jakiś Twój problem?

Jeśli żadna z wymienionych wyżej opcji, zwyczajna rozmowa może stać się dla Ciebie treningiem w opowiadaniu o swoim biznesie i pozbywaniu się nieśmiałości.

Wychodzę z założenia, że nigdy nie wiadomo, czy wiedza lub oferta danej osoby nie przydadzą mi się w przyszłości lub czy ta osoba pewnego pięknego dnia nie przedstawi mnie komuś ważnemu, kto odmieni moją firmę.

 

PS. A jakie są Twoje doświadczenia z networkingiem? Daj znać w komentarzu!

Do zobaczenia niebawem

Ania Górecka

You Might Also Like

  • Warto dodać, że można poznać wielu ciekawych ludzi o podobnych zainteresowaniach a to sprzyja lepszej komunikacji oraz nawiązywaniu nowych znajomości. Biznes robi się z tymi, których znamy i lubimy oraz z takimi, którzy podzielają nasze wizje na świat.

    • Nic dodać nic ująć Radek 🙂 dzięki za uzupełnienie!

  • Muszę zacząć rozwijać kontakty w ten sposób. Dziękuję za inspirację, Aniu. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Nie ma sprawy Beata 🙂 polecam się i również bardzo ciepło Cię pozdrawiam!

  • ja jestem za, w XXI w to naprawdę spoko biznes 😉 ja utrzymuje się już z tego od 3 miesięcy i to naprawdę fajne i uczciwe 😉 powodzenia i Tobie! 😉

  • Dominika

    Pojawi się może jakiś post dotyczący pozyskiwania klientów w Uk?:)

    • Dominika w planach mam kilka postów odnoszących się do UK, tylko z 10 miesięczną córką czas jest największym wrogiem, a raczej jego brak- postaram się!

  • A jak już na miejscu nawiązywać te kontakty jeśli się jest na spotkaniu, gdzie nikogo nie zna?

  • Aniu, bardzo fajny wpis. Ja mieszkam w Szwecji, gdzie sporą barierą jest język. Może nie tyle komunikacyjną, bo można porozumieć się po angielsku, ale przede wszystkim kulturową. W tym wypadku networking jest często wytrychem pozwalającym wyważyć wiele zamkniętych drzwi. Cieżko bez języka znaleźć klientów, ale jedno dobre zdanie szepnięte przez znajomego Szweda/Szwedkę działa cuda 🙂 Wszystkim emigrantom polecam zatem networking. Przy okazji zapraszam do siebie na bloga, gdzie dzielę się moim doświadczeniem.