7 In Biznes/ Marketing

Zaangażowanie w swój biznes a sukces firmy.

Ostatnie trzy miesiące – przyznaję się bez bicia – były dla mnie trudne pod kątem zawodowym. W związku z nową rolą życiową i postawieniem rodziny na pierwszym miejscu zaniedbałam swoje ambicje, swój blog i swoją firmę (z tego miejsca najmocniej Cię przepraszam!). Z drugiej jednak strony był to bardzo owocny czas. Mimo mniejszego zaangażowania, niewyspania i braku chęci na robienie czegokolwiek sensownego poza prostymi domowymi czynnościami miałam chwilę na refleksję. Rozmyślałam i przypominałam sobie, po co to wszystko robię i czy aby na pewno ma to głębszy sens. Może lepiej byłoby siedzieć w domu, opiekować się dzieckiem i nie mieć poczucia winy, że blog wieje pustką, a ja nawet nie mam kiedy do niego usiąść; nie mam kiedy poszukiwać swoich klientów i rozwijać własny biznes. Po co tak się męczyć?

I wiesz co, Droga Czytelniczko…? Uznałam, że chyba bym umarła…! Mój charakter nie znosi nudy! Uwielbiam pomagać innym i być w kontakcie z wieloma ludźmi. Kocham mieć poczucie, że tyle rzeczy jest jeszcze do zrobienia (nawet jeśli w krótkim czasie wydają się one nierealne), tyle spraw i aspektów do ulepszenia. Jest mi przykro, gdy patrzę na kobiety, które narzucają się innym, bo podczas urlopu macierzyńskiego zupełnie nie mają pomysłu na to, co ze sobą zrobić. Ja nie znam tego stanu nicnierobienia (no, może kiedy śpię :)). Odpoczywam podczas gotowania, czytania książki lub na spacerze, gdy rozmyślam o tym, co jeszcze mogę wdrożyć do swojego biznesu.

I właśnie ten stan, kiedy rozmyślasz o swoim biznesie w dziwnych miejscach, o dziwnych porach i chcesz dla niego jak najlepiej, nazywam po prostu zaangażowaniem.

PRIORYTETY W ŻYCIU

Jeśli tego nie robisz, oczywiście nie ma w tym niczego złego, ale dla mnie oznacza to, że Twoja firma nie zaprząta Ci głowy. Nie jest po prostu na liście Twoich priorytetów. Nie znajduje się jako jedna z trzech czy pięciu wartości, jakie chcesz rozwijać w życiu i jakie są dla Ciebie ważne. Pytanie, czy w ogóle taką listę posiadasz? Jeśli nie, postaraj się szybko to nadrobić i powieś listę w widocznym miejscu. Pamiętaj: nie możesz jak króliczek gonić za wszystkim. Nie możesz wychowywać dziecka i jednocześnie marzyć o nauce trzech języków obcych, budowie domu i podróżowaniu po świecie. Niektóre priorytety wykluczają się w danym czasie. Jeśli tego nie zrozumiesz, oszalejesz i będziesz żyła z poczuciem ciągłego niespełnienia. Żeby Cię zainspirować, podam przykład.

W tym momencie najistotniejsze są dla mnie trzy kwestie:

  1. moja rodzina (moje dziecko i szczęśliwe małżeństwo) – budowanie dla mojej rodziny bezpiecznej przyszłości (poduszka finansowa, ubezpieczenia, emerytura);
  2. rozwój firmy i szeroko rozumiany rozwój zawodowy, szkolenia;
  3. budowa domu.

To są moje priorytety na najbliższe lata. Oczywiście po 3–5 latach mogą się one zmienić, kiedy dom będzie wybudowany, firma się rozwinie, a przyszłość moich najbliższych będzie zabezpieczona.

Poza priorytetami możesz, oczywiście, robić jeszcze inne rzeczy, ale poświęcisz im znacznie mniej czasu i w sytuacji wyboru przegrają one z Twoimi priorytetami. U mnie są to m.in. podróże, przyjaciele, nauka języka, duchowość czy zdrowie (zdrowe odżywianie, ruch itp.).

Jeśli Twój biznes nie znajduję się w Twoim Top 3, w dłuższej perspektywie nie ma szans na osiągnięcie większego sukcesu. Zwyczajnie będzie przegrywał w walce o Twój czas, Twoją uwagę i Twoje zaangażowanie.

Sprawdź, czy aby na pewno jesteś zaangażowana w prowadzenie swojej firmy

Zaangażowanie jest wtedy, gdy:

  • bardzo mocno wierzysz i w swoją firmę, i w to, co robisz. Gdy ufasz swoim talentom, swojej wiedzy i masz świadomość, że możesz pomóc innym, dzieląc się swoim doświadczeniem. Gdy wiesz dokładnie, w czym jesteś dobra (a jeśli jeszcze tego nie wiesz, z pomocą może przyjść test Gallupalink).  Ja dokładnie wiem, co jest moją mocną stroną, dlatego między innymi robię to, co robię. Z radością pomagam kobietom i tworzę produkty online takie jak mój kurs „Od pomysłu do realizacji – podstawy biznesu w UK” – kolejna edycja już w styczniu. Odkąd pamiętam, praca zdalna z domu lub z innych niezależnych miejsc była dla mnie pracą idealną – zajęciem marzeń.
  • cały czas starasz się rozwijać i poszerzać swoją wiedzę; gdy szkolisz się nieustannie. Możesz być super-ekspertką w swojej branży lub dopiero dążyć do osiągnięcia eksperckiego poziomu, jednak pamiętaj, że zawsze znajdą się osoby, które wiedzą znacznie mniej niż Ty i którym możesz pomóc.
  • praca sprawia Ci przyjemność. Bez tego trudno stać się pozytywnie zaangażowanym.
  • planujesz! Dobry plan sprawia, że ciągle jesteś na fali i idziesz do przodu ze swoimi projektami. Odpisujesz na e-maile, przewidujesz i analizujesz swoje działania, wiesz, co się sprawdza, a co trzeba poprawić.
  • myślisz o firmie również wtedy, kiedy nie musisz. Może nawet budzisz się rano i chwytasz szybko kartkę i ołówek, żeby zanotować nowe pomysły, i nie boisz się ich testować.

Ale również, kiedy:

  • podglądasz konkurencję, śledzisz nowinki technologiczne, próbujesz wdrażać część nowych rozwiązań.
  • starasz się zrealizować minimum jedno ważne zadanie każdego dnia. Pamiętasz, że czas to pieniądz! Pracujesz nad poprawą swoich nawyków związanych z dobrym gospodarowaniem czasu. Wiesz, kiedy pracujesz najwydajniej, i wykorzystujesz to w swoim biznesie.
  • nie ignorujesz wartości, jaką dają social media i reklama – jesteś w nich obecna. Budujesz też swoją listę mailingową, ponieważ wiesz, jak ważne jest bycie w kontakcie ze swoimi klientami/czytelnikami.
  • myślisz o przyszłości. Masz określoną strategię firmy, wytyczone cele i wiesz, do czego dążysz. Testujesz i wykorzystujesz zróżnicowane taktyki, aby to osiągnąć.
  • wiesz, kim jest Twój klient i znasz go. Wiesz, gdzie go znaleźć, i wiesz, jakim językiem się posługuje. Znasz jego problemy. Rozmawiasz z nim i nawiązujesz z nim relację.
  • podsycasz dobrą energię w zespole, z którymi pracujesz, i zarażasz innych swoją wizją i swoim zaangażowaniem, sprawiając, że chcą z Tobą współpracować.

zaangażowanie biznes a sukces firmy

Batching – metoda na brak czasu

Nawet jeśli dziś nie możesz z czystym sumieniem powiedzieć: „Tak, robię to wszystko, czyli jestem superzaangażowana w działania własnej firmy”, pamiętaj: nic straconego!

Część osób może mi zarzucić, że nie o zaangażowanie chodzi, ale o brak czasu. Z każdej strony atakują nas informacje, że inni ludzie pracują mądrzej i efektywniej na przykład tylko przez 2 godzinny dziennie lub 15 godzin tygodniowo, osiągając przy tym niesamowite sukcesy na polu zawodowym. Pozazdrościć. Mnie zazwyczaj doby nie starcza, aby zrealizować wszystkie swoje pomysły, aczkolwiek tu właśnie jest pole do popisu i czas na określenie priorytetów!

Możesz na przykład zastosować metodę Batching, którą testuję przez ostatnie dwa tygodnie, a która polega na usprawnieniu działań i dzieleniu ich ze względu na rodzaj: zajęcia twórcze, czy bardziej odtwórcze i działania operacyjne. W zależności od tego nasz mózg pracuje albo na falach alfa, albo beta. Podobno najgorsze, co można zrobić swojej produktywności, to zbyt często w ciągu dnia przeskakiwać z jednego rodzaju zadań na drugi. Dlatego najlepiej podzielić swój tydzień pracy na dni, w których skupisz się tylko na problemach twórczych (takich jak pisanie postów, wymyślanie różnych rzeczy), i dni, w które wykonasz czynności bardziej automatyczne (takie jak odpisywanie na e-maile, wystawianie faktur, porządki na pulpicie itp.). Z tego miejsca polecam Ci też mój artykuł o multitaskingu, jeśli masz z nim problem.

Gwarancja sukcesu firmy leży również w pytaniu, czy dobrze ulokowałaś swoje zaangażowanie.

Jeśli robisz to, czego nie lubisz, w czym nie jesteś dobra i w czym nie chcesz być lepsza, jest tak, jakbyś budowała domek z piasku. Zawieje silniejszy wiatr, przyjdzie większa fala i już Cię nie ma. A wtedy całe zaangażowanie szlag trafi. Albo w drugą stronę – szybko się wypalisz, jeśli nie zaczniesz osiągać jakichkolwiek efektów. Brak pieniędzy (bo w końcu po to też prowadzimy nasze biznesy) i brak zadowolonych klientów sprawią, że Twoje zaangażowanie szybko zmaleje. Czasem wystarczy jeden z tych czynników, żeby zabić w człowieku pasję do prowadzonego biznesu.

I na koniec pamiętaj:

Zaangażowanie mamy w sercu i w głowie.

Niezależnie od tego, czy danego dnia wykonasz jedno ważne zadanie, czy pięć mniejszych zadań. Niezależnie od tego, czy korzystasz z batchingu, czy z innej metody zarządzania sobą w czasie. Niezależnie od tego, ile firm prowadziłaś wcześniej i z jakimi rezultatami. Ważne jest, aby regularnie iść naprzód i mieć ciągłe pragnienie ulepszania swojego biznesu!

Jeśli podobał Ci się ten artykuł i masz ochotę być z moim blogiem na bieżąco a  ze mną w stałym kontakcie, być informowana o nowych artykułach oraz dać się zainspirować raz na jakiś czas

Na pewno nie pożałujesz!! Już niedługo specjalne świąteczne promocje na konsultacje i 2 edycję kursu online na temat biznesu w Anglii tylko dla subskrybentów i członkiń mojej Lawendowej grupy na FB. Jeśli poważnie myślisz o założeniu lub ulepszeniu swojego początkującego biznesu w UK czy w Polsce miej rękę na pulsie! I nie bój się nie spamuje skrzynek zbyt często!

Ania

You Might Also Like

  • Świetne rady, warto podkreślać jak istotne są wytrwałość i konsekwencja w dążeniu do celu oraz wiara w siebie i w to, że nasz biznes ma sens i wartość także dla innych. I tak jak słusznie zauważyłaś – maksymalne zaangażowanie 🙂

    • Dziękuję Izabela. Życzę Ci wiecznego maksymalnego zaangażowania 😉

  • Przydatny post, z którego wskazówki zastosuje w rozwijaniu swojego biznesu:) Stawiam pierwsze, małe kroczki, ale wiem, że mi się uda. A czytanie takich motywujących wpisów też się do tego przyczynia:)

    • Cieszę się, że post okazał się dla Ciebie przydatny i inspirujący. Pozdrawiam serdecznie

  • Magda

    Mnie zainteresowała metoda batching. Aczkolwiek nie znalazłam o niej w internecie. Możesz podać może jakieś źródło?
    Pozdrawiam,
    Magda

    • Magda dowiedziałam się o niej podczas pewnego webinaru jakiś czas temu, aczkolwiek jak wpiszesz w google batch method in business wyskoczą Ci skromne informacje, choć głównie będą się tyczyły wykorzystania tej metody w produkcji. Wiele osób wykorzystuję tę metodę również na gruncie biznesowym, bo zasada jest ta sama.

  • Aniu z pewnością trzeba dobrze ustalić priorytety. Wiem, że bycie z Maluchem jest bardzo absorbujące (choć u nas już Maluch starszy – ponad 2-letni, ale też wszystko przerabiałam 🙂 ), to zrozumiałe, że nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego. Jest wiele ról, które mamy do wykonania. Dlatego czasem trzeba skoncentrować się bardziej na jednych sferach życia, a mniej na drugich 🙂 Z czasem można te proporcje zmienić.
    Niezależnie od tego czy jesteśmy mamami czy też nie – warto ustalać sobie plan i konkretne zadania. Wiem, co znaczy brak czasu (a raczej niewiele czasu…) – jestem w domu z córką, a jednocześnie rozpoczęłam studia, uczę się i inwestuję w siebie. Czas wolny – drzemka dziecka (dobrze, że jeszcze jest) , czas wieczorem. Ale ważne jest to, aby wykorzystać dobrze czas, który mamy, podzielić zadania, realizować je punkt po punkcie. Nawet, jeśli wolniejszym tempem to i tak idziemy do przodu. I o to chodzi, to jest ważne. Gdy robimy to, co chce, co sprawia nad przyjemność to znajdziemy sposób na to ( i czas), by się temu oddać 🙂 W mniejszym lub większym stopniu 🙂