26 In Marketing

Jak reklamować blog?

 

POCZĄTKI

Blogowanie stało się ostatnio bardzo modne. Blogi powstają jak grzyby po deszczu, każdy z innych pobudek. Dla jednych są platformą biznesową, możliwością pokazania się światu i zdobycia popularności lub mogą być swoistym pamiętnikiem.  Ja jakiś czas temu należałam do ostatniej grupy i z moim poprzednim blogiem przyjaźniliśmy się około 1,5 roku. Mogłam dzielić się z czytelnikami każdą inspirację i nowiną jaką napotkałam na swojej drodze. Dziś jak sami zauważacie zmieniłam stronę na blog firmowy, który rządzi się już trochę innymi prawami.

 

Jednak coś, co na pewno mogę Wam powiedzieć, jeśli dopiero zaczynacie przygodę z blogowaniem, to to, że efekty blogowania widać dopiero po pierwszym roku. Później jak macie kolejne strony jest już o wiele łatwiej. Oczywiście zdarzają się blogerzy, którzy stanowią wyjątek i którzy krócej pracują na swój sukces. Taka sytuacja jest możliwa w przypadku, gdy tematyka ich bloga jest niezwykle oryginalna; gdy oni sami mają niespotykane i lekkie pióro; gdy od początku poważnie podchodzą do blogowania lub wcześniej mieli na tym polu jakieś doświadczenie. W każdym innym przypadku człowiek, który najpierw zakłada blog bardziej dla samego siebie (lub dla zabawy), a dopiero z czasem zapragnie czegoś więcej, potrzebuje minimum roku, aby nauczyć się wielu kwestii związanych z blogowaniem, które przyniesie chociażby rozpoznawalność.

***

Słowo klucz – PROMOCJA.

Inaczej mówiąc: musimy nauczyć się nie tylko ulepszać blog, tworzyć ciekawe inicjatywy, pisać interesujące posty, lecz także umieć zareklamować blog w sieci. Czytelnicy nie spadną z nieba (śmieję się teraz sama z siebie, ponieważ przez kilka pierwszych miesięcy tak właśnie myślałam! Wydawało mi się, że jeśli napiszę coś fajnego lub zrobię ciekawe zdjęcie, spokojnie pojawi się kilkanaście komentarzy. BŁĄD! Chociaż wydawało mi się naprawdę wiele…).

Z drugiej jednak strony przyznaję, że pierwszy blog założyłam  z czysto egoistycznych pobudek. Oczywiście zamierzałam pokazywać, jak wygląda życie na emigracji, ale jednocześnie chciałam mieć swój mały kąt. Coś, co będzie koiło moją duszę; miejsce, w którym będę miała okazję dzielić się moimi refleksjami.

Z czasem dostrzegłam w blogowaniu dużą wartość, która spowodowała, że w pewnym momencie przestałam skupiać się tylko na sobie; blogowanie zamieniło się w mój sposób na życie, nauczyło mnie eksperymentować np. w kuchni; przypomniało, jak wielką rolę odgrywa edukacja i ciągłe dokształcanie się; pozwoliło poznać i otworzyć się na ludzi. Zawsze jest jednak milej, kiedy mamy pewność, że po drugiej stronie naszego bloga znajdują się namacalni ludzie, którzy czekają na Twój kolejny wpis i śledzą Cię na bieżąco, nawet jeśli początkowo jest to tylko kilka osób.

Dlatego już dziś opowiem Wam, z jakich metod korzystam, by promować blog; metod, które spowodowały, że w ciągu 2-3 miesięcy ruszyłam z kopyta, a liczba pojawiających się komentarzy podwoiła się.

10 SPOSOBÓW PROMOWANIA BLOGA

1) ZWIĘKSZ SWOJE ZAANGAŻOWANIE.

Mam na myśli regularne umieszczanie postów (np. 2-3 razy w tygodniu w przypadku bloga lifestyle i min. 1 post na 1-2 tygodnie w przypadku bloga firmowego). Jeśli chcesz widzieć efekty, nie możesz traktować bloga z doskoku.

Rozwijaj się, doszkalaj np. w fotografii lub social media. Myśl o blogu, przeglądaj inne strony i wyciągaj wnioski. Testuj nowe rozwiązania i sprawdzaj się w nowych tematach. Inspiruj się i motywuj. Czytaj wartościowe wpisy, e-booki i porady innych blogerów. Uważaj jednak – to bardzo wciąga, nie martw się więc, jeśli nie starczy Ci czasu na wszystko.

 

2) KOMENTUJ REGULARNIE U INNYCH.

Zastanów się, ile komentarzy realnie jesteś w stanie zostawić u innych w ciągu tygodnia – i trzymaj się przyjętej opcji. Ja ustaliłam sobie zamieszczanie około 15-30 komentarzy tygodniowo – dzięki temu czytam znakomite artykuły i jestem w miarę na bieżąco z ulubionymi stronami, a część ich autorów z ciekawości zagląda również do mnie. I koło się kręci. Zachęcam Cię do zapisywania sobie każdego bloga, który wpadnie Ci w oko.

 

3) ZNAJDŹ GRUPY, KTÓRE CIĘ ROZWIJAJĄ, I BĄDŹ W NICH AKTYWNA.

To bardzo ważne. Ja – odkąd trafiłam do dwóch niezwykle przydatnych grup na Facebooku – znacznie rozwinęłam swoje umiejętności i rozwiązałam kilka swoich problemów. Jedna grupa to Klub Polki, druga grupa to fanpage Urszuli Phelep. Z czasem możecie postarać się same utworzyć podobną grupę, skupiającą się wokół Waszego bloga.

W sierpniu tamtego roku zdecydowałam się również na ten krok i moja Lawendowa grupa dla przedsiębiorczych kobiet liczy już prawie 1,5 tys. osób! Taka społeczność niesamowicie podnosi na duchu, wspiera Ciebie, Twój biznes i bloga.

 

4) ZAŁÓŻ SWOJE PROFILE NA MIN. 3-5 PORTALACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH – I DBAJ O ICH AKTUALIZOWANIE.

Masz do wyboru wiele portali. Polecam bycie na Facebooku i Instagramie i regularne dbanie o ich aktualizowanie. Możesz także rozważyć: Pinterest, Bloglovin, Polyvore, Google+, Twitter i wiele innych. To, co wybierzesz jest zależnie od profilu Twojej strony. Najważniejsze, żebyś testowała, co działa u Ciebie. 

 

5) BIERZ UDZIAŁ W LINKOWANIACH I WYZWANIACH ORGANIZOWANYCH PRZEZ INNYCH BLOGERÓW.

Każde miejsce, w którym będziesz aktywna lub w którym zostawisz po sobie ślad, może w przyszłości zaowocować komentarzem, współpracą lub Twoim stałym czytelnikiem. Pamiętaj o tym. W blogosferze ważne jest też kogo znasz. Może nie brzmi to zbyt dobrze, ale kontakty międzyludzkie są na wagę złota. Jeśli będziesz aktywna, na pewno zostaniesz zauważona.

 

6) PISZ POSTY GOŚCINNE.

O tej formie dowiedziałam się dopiero po kilku miesiącach blogowania i żałowalam, że tak późno. Jest to bardzo fajne doświadczenie, pozwalające nawiązać stałą relację z blogerem, u którego został zamieszczony taki post. Co więcej – pokazujemy się też innemu rodzajowi publiczności.  Osoby do współpracy wybierajcie jednak rozważnie. Mój pierwszy w życiu post gościnny sprzed 1,5 roku znajdziecie Tutaj a drugi tutaj: Tutaj 

 

7) BĄDŹ AKTYWNA NA FANPAGE INNYCH 

Marzy Ci się posiadanie wielu komentarzy również na Twojej stronie na Facebooku? Zacznij być aktywna! Wybierz kilkanaście fanpage’y blogów, które lubisz, i udzielaj się na nich co jakiś czas. Zauważysz, że prędzej czy później ich czytelnicy zaczną odwiedzać także Twój profil. Wystarczy, że ustalisz sobie 2 akcje ,,fanpage” w tygodniu, np. po 30 minut.

 

8) UDZIELAJ SIĘ W TERENIE.

Jesteś z Warszawy? Znajdź np. na Facebooku grupę typu ,,Blogerzy z Warszawy” lub inną o podobnym tytule i spróbuj się do niej dostać. Założę się, że jej uczestnicy organizują spotkania na żywo, a nawet warsztaty stacjonarne. Spotkaj się z prowadzącymi, poznaj ich, a zyskasz stałych czytelników i znajomych. Poczytaj także o networkingu.

Uwaga: Unikaj grup typowo ogłoszeniowych, gdzie tylko wchodzisz, umieszczasz reklamę i wychodzisz. Grupa bez żadnej treści nie zatrzymuję nikogo na dłużej i Twoje ogłoszenie zginie pośród innych.  Pamiętaj, że nawet jeśli działasz online, elementy offline i bycia w czasie rzeczywistym są bardzo wskazane.

 

9) ODPOWIADAJ NA KOMENTARZE SWOICH CZYTELNIKÓW.

Inaczej mówiąc: nie tylko czekaj na nowe komentarze, ale dziękuj za te, które się pojawiły; odpowiadaj na nie, gdy jesteś o coś pytany; rozwijaj dyskusję. Pod postem musi coś się dziać; czytelnik nie może stwierdzić, że go zignorowałeś. Wiadomo, że niekiedy nie jesteś w stanie odpowiedzieć każdemu – nie o to przecież chodzi – ale na 2-4 komentarze zawsze możesz dodać coś od siebie.

 

10) REKLAMUJ NOWE POSTY NA FACEBOOKU W GRUPACH ZWIĄZANYCH Z BLOGOWANIEM.

Dołącz do kilku grup związanych z blogowaniem i blogerami lub tam gdzie bywa Twoja grupa docelowa. Raz na jakiś czas dodaj odnośnik do swojego najnowszego postu, skomentuj też post innego uczestnika. Pamiętaj jednak, aby zachęcić innych do przeczytania Twojego wpisu i nie kopiować dwudziestokrotnie odnośnika do Twojego artykułu w dwudziestu różnych grupach lub wszędzie, gdzie będzie to możliwe; nudne spamowanie w masowych ilościach nie jest mile widziane.

Dodatkowo możesz zorganizować akcję na Twoim blogu, np. wyzwanie, które z pewnością przyciągnie nowych czytelników. Możesz przeprowadzać wywiady lub znaleźć osobę, która zgodzi się, abyś została jej gościem. Pomyśl także nad zainstalowaniem systemu komentowania – Disqus, który w moim przypadku przełożył się na zwiększenie liczby komentujących osób. Sama również polubiłam tę platformę.

Newsletter jako stała forma kontaktu z czytelnikami to także propozycja warta rozważenia.

Pomysłów jest wiele.

Oczywiście musisz znaleźć i wdrożyć te, które najbardziej do Ciebie przemawiają i je przetestować. Osobiście pamiętam jak dziś, kiedy odkrywałam je pomalutku przy moim pierwszym blogu i obserwowałam efekty. To było coś niesamowitego! Pamiętam te emocje jak dziś! Nawet jeśli już jesteś obeznana w tematach blogowania – wybierz 1 nową dla Ciebie metodę  i stosuj ją przez miesiąc – założę się, że Twoje zasięgi lub ilość komentarzy się zwiększa. 

Jeśli macie inne sprawdzone sposoby, o których nie wspomniałam, napiszcie o nich w komentarzu.

Aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych postach i inne nowości

 

You Might Also Like

  • Pamiętam jak założyłam pierwszego bloga, też myślałam, że wystarczy treść i zdjęcia i wszystko się jakoś potoczy. Czytelnicy sami przyjdą itd. A tu zonk 😉
    Metod promocji blogów jest wiele, portale społecznościowe dają teraz naprawdę duże możliwości. Warto się na bieżąco doszkalać i poznawać nowe rozwiązania. Dzięki temu człowiek nie stoi w miejscu 🙂 Pozdrawiam

    • Agnieszka a jakie masz ulubione metody, które stosujesz zawsze i się sprawdzają?

      • Najlepszą metodą moim zdaniem jest komentowanie u innych. Owszem zajmuje to sporo czasu, ale widzę, że z tych komentarzy mam dużo wejść na bloga. Staram się komentować 2-3 razy w tygodniu, jak wspomniałam zajmuje to trochę czasu, ale efekty są widoczne 🙂 Pozdrawiam

  • Lubie swojego bloga, ale na pełnowymiarowym etacie to jednak jest ciezko znaleść chwile na regularne wpisywanie postow😟 Pozdrawiam😊

  • Tina Papajewski

    Czegoś takiego szukałam. Bardzo dobry wpis,część z tego już uskuteczniam, o drugiej części pomyśle. Dzięki!

    • Super! Dziękuję za docenienie! Powodzenia w wdrażaniu 2 części!

  • Oo, tego mi było trzeba! Mimo, że każdą z tych sposobów promocji stosuję, to myślę, że jednak za mało i nieregularnie. Muszę to zmienić. Myślę, że ten pierwszy rok jest najtrudniejszy, bo z początku wszystko idzie baaardzo powoli. Staram się jednak ile tylko mogę! Pozdrawiam 🙂

  • Miesiąc temu podjęłam trzecią próbę regularnego prowadzenia swojej strony. W poprzednich próbach zabrakło zapału i pomysłów na to, gdzie się pokazać, żeby nie pisać tylko dla siebie. Bardzo mnie to zniechęcalo i kończyłam po pięciu wpisach.
    Jakoś nastoletnie blogaski „na spółę” z koleżankami pisało się dużo prościej! 😀
    Dzięki za przydatny zbiór rad 🙂

    • No niestety nikt nie mówił, że będzie łatwo. Blogowanie to minimum jak pół etatu, a czasem nawet cały, jeśli ma się większe oczekiwania.

  • Czytając stwierdzam, że stosuje chyba wszystko 🙂 fajnie sobie jednak odświeżyć wszystkie informacje, bo to bardzo istotne kwestie 🙂 niedawno odkryłam potencjał facebookowych grup, ale lepiej pózniej niż wcale! 🙂

  • Aniu, super podsumowanie. Jak dla mnie nie jest „za ciężkie”, bo ostatnio widziałam taką listę rzeczy „to do” na blogu, że prawie mi się odechciało 😉
    Ja jeszcze wspomnę o jednej, moim zdaniem arcyważnej sprawie. Treść. Jeżeli nie masz wartościowego kontentu, to nawet jeżeli przyciągniemy czytelnika, to on sobie szybko pójdzie w świat jeżeli nie znajdzie u nas niczego ciekawego. To dla mnie pierwsza zasada, której zawsze jestem wierna 🙂

    • Barbara oczywiście – bez treści to ani rusz! Jednak trzeba mieć też swoje sposoby, aby tę treść wypromować, a nie pisaś dla samej siebie lub do szuflady

      • Tak, dlatego mam biurko bez szuflad 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Bardzo przydatne porady, szczególnie dla początkujących. Kiedyś mi się wydawało, że faktycznie komentarze po prostu się pojawią. Ale dużo pracy trzeba poświęcić, bez ustanku. Dobrze też napisałaś o tym, żeby wyznaczyć sobie jakieś limity czasu spędzonego przy komentowaniu, czy innych aktywnościach, bo inaczej można po prostu skończyć siedząc kilkanaście godzin dziennie przy komputerze. Już to przerabiałam, niestety uczyłam się na własnych błędach, a gdybym przeczytała Twój wpis, to może by mnie to ominęło.
    Pozdrawiam,

    • Łatwo jest wpaść w pułapkę komentowania i odświeżania statystyk co 5 minut! Nie ma jednak co żałować, najlepiej się uczymy na własnych błędach!

  • Blogowanie wymaga od nas sporej pracy, zaangażowania, kreatywności, motywacji i pokory. Realizuję wszystkie z Twoich punktów, ale to wciąż za mało. Z blogowania czerpię dużo radości i satysfakcji i czuję, że to dopiero początek. Wiele jeszcze przede mną.

  • Ja zaniedbałam trochę komentowanie u innych, jednak w moim przypadku z wieloma wpisami chciałabym trafić do managerów klubów fitness i szkół tańca, osób prowadzących swoje biznesy, gdzie niewielu z nich prowadzi swoje blogi. To jest wtedy problem, bo ciężko żebym na grupie poświęconej np.pracy dla instruktorów spamowała i reklamowała blog. Wiem, że od razu by mnie usunęli, pomimo, że treści z bloga bardzo by się im przydały. Najłatwiej zawsze o pierwszych czytelników- znajomych, ale lista się kończy i co dalej? Wiem, że trzeba czasu i cierpliwości, tylko pytanie ile?:) Co do reklam na FB to wszystko super, fanów przybędzie, ale wątpię, by byli to wierni czytelnicy. Tak czy inaczej, trzeba próbować i tak.

  • Podpisuję się pod wszystkim. 🙂 Ostatnio trochę mniej komentuję inne blogi i fanpage i rzeczywiście zauważyłam spadek zaangażowania także u mnie.
    Jeśli ktoś ma na blogu ładne zdjęcia to polecam założyć konto na Zszywce (taki polski Pinterest). U siebie zauważyłam spory ruch stamtąd. 🙂

  • Hmm, też próbuję w miarę możliwości stosować wszystko 😉
    Podstawą jest dla mnie odpowiadanie na komentarze lub choćby danie łapki w górę – przeważnie staram się odpowiadać i komentuję głównie tam, gdzie wiem, że mogę spodziewać się odpowiedzi. Gdy mój komentarz pozostaje bez jakiejkolwiek reakcji (p. wspomnianej łapki w górę na disqusie chociażby) to czuję się z tym trochę olana przez autora i raczej więcej się nie wypowiem 🙂

  • Super tekst Aniu 🙂 Faktycznie, wszystkie Twoje porady są naprawdę cenne…Tyko czasem brakuje czasu, przy swoich grupach, fanpage i innych social media, żeby zaglądać do innyc, choć wiem, jak to ważne w rozwoju biznesu/blogu itp. Faktycznie, lepiej skupic się na kilku wartościowych, gdzie mamy dodatkowo wiedzę przy okazji. Niż latać po internecie, bezładu i składu. Ps. Bardzo mi się u Ciebie po zmianach podoba. Zapewnę, częściej tu zajrzę!

  • Aniu, bardzo fajnie zebrałaś najważniejsze działania związane z promocją bloga. Masz rację, to wszystko zajmuje dużo czasu, więcej nawet niż tworzenie sensownych treści do bloga.
    Też mieszkam w Londynie (od niedawna) i chciałabym spotkać się z ludźmi na żywo 🙂